• black-wallpapers4


    MATEMATYCZNE FUNDAMENTY

     
     

    WYŻSZY WYMIAR MATEMATYKI

     
     

    PROGRAMOWANIE I ALGORYTMY

     
     
    DATA SCIENCE


Blog

Usiądź wygodnie, wyłącz telefon, zamknij drzwi do pokoju, bo zaraz poznasz rzeczy, o których nigdzie indziej nie przeczytasz!

O mnie

Nazywam się Paulina Sokal i jestem pomysłodawczynią i autorką tej strony.

ja

– z wykształcenia jestem mgr inż. fizyki;

– pracowałam jako redaktor w wydawnictwie naukowym;

– byłam analitykiem w firmie branży internetowej;

– uczyłam dzieci i młodzież matematyki, robotyki i programowania;

– ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania projektami oraz matematyki;

– obecnie studiuję na kierunku data scientist.

 

Tak w skrócie przedstawia się moje CV. Jeśli jesteś ciekaw czegoś więcej – czytaj dalej.
 
 

Historia zaczyna się w Pińczowie

To tutaj urodziłam się i dorastałam. W szkole podstawowej każdą wolną chwilę spędzałam na czytaniu książek. W gimnazjum wzięłam udział w Kosmicznym Programie Edukacyjnym „We wnętrzu stacji kosmicznej”. Organizatorem Konkursu było Centrum Badań Kosmicznych oraz kanał Discovery Channel. Wraz z 9 innymi osobami dostałam się do finału, który miał miejsce w Muzeum Techniki w Warszawie. Uczęszczałam do klasy matematyczno-fizycznej, do Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja w Pińczowie. W szkole tej uczył się oraz nauczał sam Hugo Kołłątaj.

 
 

Studia w Warszawie

Gdyby przyszło mi jeszcze raz wybierać kierunek studiów, wybrałabym dokładnie ten sam i tę samą szkołę – Wydział Fizyki Politechniki Warszawskiej. Studia nie należały co prawda do łatwych, ale przecież nie o łatwość w życiu chodzi. Wybrałam fizykę, ponieważ po liceum wydawała mi się ta dziedzina najbardziej szeroka i nieodgadniona. Na studiach dużo czasu spędziłam w laboratoriach, a później na pisaniu sprawozdań z przeprowadzonych doświadczeń. Miałam możliwość robienia m.in. hologramów. Nauczyłam się też programowania i sieci komputerowych. Dzięki tej wiedzy mogłam bez niczyjej pomocy zrobić tę stronę. Zresztą, jak to ktoś kiedyś powiedział, jeśli ktoś poznał fizykę kwantową, to później już nic nie jest trudne.

 
 

Praca w wydawnictwie

Na piątym roku studiów zaczęłam pracę w Wydawnictwie Naukowym PWN. Zostałam Redaktorem Inicjującym w redakcji Matematyczno-Przyrodniczej. Do dzisiaj nie wiem jak udało mi się tam dostać. Znalazłam ogłoszenie w internecie, napisałam CV i list motywacyjny, odbyłam kilka rozmów kwalifikacyjnych i… zostałam redaktorem. Mogłam pracować z osobami, których nazwiska widniały w podręcznikach, z których uczyłam się na studiach. Profesorowie z najwyższej półki zwracali się do mnie Szanowna Pani Redaktor. Brakowało mi jednak w tej pracy możliwości wykorzystania wiedzy ze studiów.

 
 

Zostałam analitykiem

Z wydawnictwa trafiłam do firmy Gemius, badającej ruch w internecie. Pracowałam w Dziale Wsparcia Technicznego, gdzie zarządzałam infrastrukturą serwerową. Mogłam od podszewki dowiedzieć się jak działa internet. Miałam dostęp do ogromnej ilości danych. Moim zadaniem było m.in. dowiedzieć się, dlaczego na danej stronie nie działają skrypty zliczające ruch. Przeprowadziłam też dochodzenie w sprawie ogromnej liczby kliknięć na pewnej stronie. W między czasie ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania projektami. Uzyskałam też certyfikat Prince2. Dzięki temu mam narzędzia, które ułatwiają mi planowanie mojej pracy.

 
 

W pewnym momencie odkryłam

że moją pasją jest przekazywanie wiedzy innym. Po pracy prowadziłam zajęcia z matematyki, robotyki i programowania w Matplanecie. Zajęcia miały charakter nieformalny, a głównym zadaniem zajęć była nauka matematyki jako sztuki rozwiązywania problemów. System nauczania oparty był na amerykańskim pomyśle Math Circle. Idea Math Circle zakłada, że ważniejsze od samego rozwiązania problemu jest sposób w jaki dziecko do niego dojdzie. W lipcu 2013 roku pojechałam do USA na Uniwersytet Notre Dame, aby zgłębić ideę Math Circle u źródła. Poznałam wielu interesujących ludzi z różnych zakątków świata, nauczyłam się ciekawych zadań, zobaczyłam jak pracują matematycy z różnych krajów oraz prowadziłam zajęcia z matematyki dla amerykańskich uczniów.
dyplom 1

 
 

Wróciłam w swe rodzinne strony

Czasem tak się zdarza, że z przyczyn niezależnych od nas coś trzeba zakończyć i wrócić tam skąd się przyszło. Jak to napisał Leopold Staff w wierszu Odys:

O to chodzi jedynie,

By naprzód wciąż iść śmiało,

Bo zawsze się dochodzi

Gdzie indziej niż się chciało

 
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pragnęłam też dalej się rozwijać.

 
 

Rozpoczęłam studia w Krakowie

Były to studia podyplomowe z matematyki na Wydziale Matematyczno-Fizyczno-Technicznym na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Po ich ukończeniu stanęłam na rozwidleniu życiowej drogi. Jedna ścieżka prowadziła na studia doktoranckie z matematyki druga do nauczania, trzecia natomiast wyłoniła się niepostrzeżenie i prowadziła do…

 
 

Data science

Wpadło mi w ręce ogłoszenie o pracę na stanowisko – data scientist. Szukano kogoś, kogo fascynuje odkrywanie nieznanych faktów, wzorców i powiązań, kogoś, kto interesuje się matematyką, zna podstawy programowania i chce być ekspertem w uczeniu maszynowym. Czyżby szukali właśnie mnie? Zaczęłam drążyć temat. Im więcej nowych rzeczy dowiadywałam się o dziedzinie data science, tym bardziej zdawałam sobie sprawę z tego, jak mało wiem i jak dużo chciałabym wiedzieć. Bazy danych, programowanie, eksploracja danych, statystyka, uczenie maszynowe, wizualizacja danych – jakie to wszystko jest ciekawe! Szukałam studiów podyplomowych, które pomogłyby mi usystematyzować to co już wiem, wypełnić braki w tym czego nie wiem i pokazać to, o czym nawet nie wiem, że nie wiem. Znalazłam! Studia podyplomowe Data Scientist w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Krakowie.

 
 
 

Moje trzy sportowe pasje

1
 
Pływać zaczęłam dopiero w liceum. Musiałam dojeżdżać do pobliskiej miejscowości, ponieważ basen w moim mieście budowano… 12 lat. Uroczyste otwarcie odbyło się dokładnie w dniu, w którym wyjeżdżałam na studia. A na studiach dostałam się do sekcji pływania. Mogłam chodzić trzy razy w tygodniu na treningi. Na pierwszym roku zrobiłam kurs młodszego ratownika WOPR. Dzięki temu mogłam na trzecim roku studiów pracować na basenie. Wystartowałam w zawodach ratowników WOPR, które odbyły się w Łebie. Razem z drużyną zajęliśmy III miejsce. Zrobiłam jeszcze kurs instruktora pływania i ratownika WOPR. Zostałam też sędzią pływania.
 
 
 

2
 
Na rowerze jeździłam od zawsze. Jak dziś pamiętam dzień, w którym poprosiłam babcię o odkręcenie mi bocznych kół z roweru. Babcia prośbę spełniła, jednak jazda nie za bardzo mi wychodziła. Stwierdziłam jednak, że po obiedzie będę już umiała sama jeździć. Przeprowadziłam rower na drogę, wsiadłam i zaczęłam jechać! Ale prawdziwa pasja do kolarstwa zaczęła się dopiero na studiach. Zaopatrzyłam się w rower górski, kask i specjalne buty przyczepiane do pedałów. Zaczęłam swoje treningi. Dwa razy wystartowałam w Mistrzostwach Polski w kolarstwie górskim, które odbywały się w Przesiece. Zajęłam też III miejsce w Akademickich Mistrzostwach Warszawy w maratonie MTB kobiet. Brałam również udział w maratonach rowerowych Mazovia MTB. Zwiedziłam dzięki temu wiele przepięknych terenów Mazowsza i Mazur.
 
 
 

3
 
Z bieganiem było najgorzej… Nigdy w szkole nie lubiłam biegać. Bardzo szybko się męczyłam. Na studiach kolega zachęcił mnie do wzięcia udziału w biegu organizowanym przez Nike. Zasady były ciekawe. Zawody toczyły się między kobietami i mężczyznami. Nie liczył się indywidualny czas, tylko wynik całej drużyny. Postanowiłam wziąć w nich udział. Zawsze przecież można zejść z trasy. Do zawodów przygotowywałam się kilka tygodni. Okazało się, ku mojemu zaskoczeniu, że biegłam całą przewidzianą godzinę! Pierwszy raz w życiu biegłam przez tak długi czas bez przerwy. Od tego dnia zakochałam się w bieganiu. Przebiegłam kilka biegów ulicznych na 5 i 10 kilometrów. Wystartowałam też w dwóch półmaratonach: w Toruniu oraz w Warszawie. Zauważyłam, że im więcej się biega, tym większą sprawia to przyjemność.

 
 
 
 

I na sam koniec


A więc jednak ktoś dotarł do tego miejsca. Cieszę się niezmiernie. Moja historia się jeszcze nie skończyła. Mam nawet wrażenie, że ona dopiero się zaczyna. Tymczasem dziękuję Ci za poświęcony czas i zapraszam na blog.


 

Imię i nazwisko

Adres email (wymagane)

Komentarz

Kontakt

paulina.sokal@gmail.com

888 166 966

www.mozgelektronowy.pl